czwartek, 22 listopada 2012

Co zużyłam + następcy zużytych kosmetyków

37 komentarzy:
Zużywam kosmetyki intensywnie, kupuję jeszcze mniej, a zapasy mam i tak jeszcze nieprzebrane. Zapewniam, że każda kosmetykoholiczka, zwłaszcza lubująca się w pielęgnacji, przeżyłaby niezapomniane chwile uniesień buszując po mich szafkach, szufladach, koszykach ;)

Kosmetyki, które ostatnio zużyłam trudno zaklasyfikować do "projektu denko", ponieważ, z małymi wyjątkami, nie miałam problemów, żeby je zużyć.

Gotowe? Zaczynamy

  • Odżywka Schauma z olejkiem migdałowym bez silikonów. Kupiona w Niemczech za 1 ojro w euroshopie. Więcej bym za nią nie dała. Dobroczynne składniki na szarym końcu składu. Mimo to nieźle się sprawdzała. Zadziwiająco gęsta, bardzo wydajna, nie spływała z włosów, ładnie je otulała. Mimo braku silikonów, ułatwiała rozczesywanie, co przy moich falowanych/kręconych włosach jest bardzo ważne. Zapach ok, ale bez zachwytu.
  • Alterra odżywka nadająca połysk do włosów łamliwych Morela i Pszenica bez silikonów - obecnie już ją kończę. Gęsta, wydajna, nieźle odżywia, ale bez obciążania. "Trzyma się" włosów, nie spływa z nich. Nie przepadam za jej zapachem. Nie wiem, czy spotkamy się ponownie. Podobno wycofana?

  •  Eva Natura Herbal Garden Tonik z wyciągiem z koniczyny  - zaskakująco dobry, łagodny, pielęgnujący tonik. Ładnie pachnie, koi skórę po myciu. Kiedyś był sprzedawany w innej szacie graficznej i - dziewczyny, dam Wam cynk - nadal w starym opakowaniu (i niższej cenie!) jest dostępny w Kauflandach. Kaufland ma drogie kosmetyki (w Poznaniu nie ma szans w obliczu konkurencji, bo w tym samym budynku jest Rossmann), więc towar im nie schodzi. Możliwe, że do niego wrócę.
  • Tonik normalizujący Oriflame w spray'u  - podchodzę do niego drugi raz, bo średnio się polubiliśmy przy pierwszym spotkaniu. Nietypowe jest opakowanie, ponieważ można sobie tonikiem popsikać twarz i w ten sposób nie używać wacika. Póki co, z obawy przed podrażnieniem oczu, nie próbowałam. Myślę, że przy kolejnym "denku" powiem o nim więcej, ponieważ potrzebuję czasu, żeby wyrobić sobie opinię.

  •  Alterra masło do ciała kakowo-winogronowe - recenzja. Nie wrócę do niego przez zapach. Smarowanie się masłem dla mnie oznacza rytuał przyjemności, tutaj przyjemność została zepsuta winogronowym smrodkiem. Trudno.
  • Avon odżywczy krem do ciała "Jedwabista miękkość" z perełkami nawilżającymi - uwaga, ten kosmetyk jest z Avonu i, uwaga, jest niezły :] Oczywiście nie liczcie na eko-skład, ale zaraz po wodzie, na drugim miejscu jest olej canola (rzepakowy). Kosmetyk ładnie pachnie, choć chemicznie (dla mnie nieco różanie), ma zbitą konsystencję, wchłania się opornie, jeśli nałożymy za dużo. W promocji za 8 zł jestem na tak. Z przyjemnością zużyję do końca, a w zapasie mam kolejny, ale z dodatkiem olejku arganowego.
  •  Ava Eco Garden Krem z ekstraktem z marchwi z Ecocertem - ciężka sprawa. Naprawdę chciałam go polubić, no ale się nie dało! Krem bardzo słabo nawilża. Stosowałam w taki sposób, że smarowałam twarz, a po pięciu minutach smarowałam drugi raz i dopiero wtedy było dobrze. Wybaczcie, ale ja nie mam czasu na takie patyczkowanie się z kremem. Świeży, ładny zapach, odczuwany w pierwszej chwili, zmienia się błyskawicznie w smrodek drugiej świeżości włoszczyzny. Zawód na całej linii.
  • Oriflame Ecobeauty wygładzający krem z Ecocertem na dzień  - kompletnie nie spodziewałam się po "katalogowej" firmie, że pokusi się o prawdziwy krem ekologiczny. A jednak. Już go właściwie kończę, i choć uważam, że za ciekawą propozycję, to chyba powtórki nie będzie. Zapach taki sobie, opornie się wchłania.
  • Ziaja odżywczy krem do rąk i stóp (recenzja) megatłuścioch. Czasami takie są potrzebne.
  • Isana krem do rąk rumiankowy - prawdziwy weteran, nawet nie wiem od kiedy go mam. Jest bezpłciowy, więc sięgałam po niego sporadycznie. Teraz stoi na biurko, inne kremy są pochowane, więc nie mam wyjścia, zużyję.
  • Orifalme Pure Nature - kojący żel do mycia twarzy z ekstraktami z jagód i lawendy  - zaskakująco dobry i delikatny. Z żelami do mycia twarzy firm "katalogowych" muszę uważać, bo o uczulenie łatwo. Tutaj jest naprawdę ok, nawet nie ma SLS od razu na początku w składzie. Być może wypróbuję inne wersje, bo zapach tej średnio mi odpowiadał.
  • Alterra pianka do mycia twarzy do skóry tłustej i zanieczyszczonej - używam obecnie, właściwie już dość długo, bo kosmetyk jest zabójczo wydajny. W Polsce pianki Alterra nie są póki co dostępne. Jak na piankę oczyszcza nieźle, ale chyba jednak wolę żele... Nie podrażnia oczu.
  • Żel do higieny intymnej z Netto (kiedyś ta sama firma robiła dla Biedronki, ale niestety Biedronkowe żele już mnie nie interesują - mają mniejsze opakowania i zupełnie inne składy. Z tej samej fabryki są chyba żele Venus dostępne w drogeriach) bardzo dobry, delikatny żel o krótkim składzie. Jestem na tak. Najbardziej lubię wersję aloesową.
  •  Oriflame żel do higieny intymnej z hibiskusem - bardzo ładnie pachnie, choć niezbyt mocno. Delikatny, bardzo go lubię. Może wypróbuję inne wersje, choć moim zdaniem jest za drogi (ok. 12 zł).
  • Szampon "z kotkiem" Healing Catzy przeciwłupieżowy z 1% pirytonianu cynku. Proszę Pań, to jest mój ulubieniec 2012 roku. Jeden z najlepszych szamponów dla problematycznej skóry głowy (łupież, łojotokowe zapalenia skóry głowy). Szampon świetnie się sprawdza przy problemach dermatologicznych. Jeśli ktoś z ŁZS nieopatrznie rozdrapie łuskę i dorobi się aktywnego wysięku, ten szampon wspaniale go zasuszy i sprawi, że nic się nie będzie babrać. Bardzo wydajny, gęsty, świetnie się pieni. Włosy po nim są nieco przesuszone, ale tu chodzi o działanie na skórę, a to jest widoczne po każdym użyciu. Niestety nie wyleczył mojego problemu, ale zmniejszył go o ponad połowę. Dla mnie KWC.
  • Freederm Zinc szampon przeciwłupieżowy z 2% pirytonianu cynku - ponieważ poprzedni szampon nie wyleczył całkowicie mojego problemu, sięgnęłam po mocniejszy. Na razie nie mam zdania - mogę tylko dodać, że jest to bardzo popularny szampon wśród osób cierpiących na łojotokowe zapalenie skóry głowy.
  • Eveline Slim 3d krem wyszczuplająco-ujędrniający - przyjemny efekt chłodzenia i ładnie wygładzona skóra to zdecydowane plusy tego kosmetyku. Ponieważ jednak jestem strasznie nieregularna w stosowaniu tego typu specyfików, o większych efektach nie mogę mówić. Jakoś z tego przedziału cenowego, właśnie do Eveline mam najwieksze zaufanie jeśli chodzi o kosmetyki antycellulitowe.
  • Eveline Slim Extreme 4D Diamentowe Serum Wyszczuplające - pod iście kretyńską nazwą kryje się naprawdę dobry kosmetyk. Świetnie wygładza, miło chłodzi. Przde wszystkim - rewelacyjnie nawilża! Takiego działania się nie spodziewałam, a jednak. Zawiera kwas hialuronowy, stąd to działanie. 
  • Bioderma Sensibio - nie zmieniłam zdania i nadal uważam, że jest to jeden  najlepszych miceli. Zazwyczaj kupuję na allegro.
  • Astor beztłuszczowy płyn do demakijażu - dołączony był w zestawie do maskary. Długo go nie otwierałam spodziewając się gniota, ale niesłusznie. Radzi sobie całkiem nieźle. Jedyny minus jest taki, że po zmyciu nim makijażu dość szybko muszę umyć żelem twarz (co i tak zawsze robię, więc nie jest to uciążliwe), bo jeśli tego nie zrobię po paru chwilach zaczyna mnie lekko piec skóra.   
 A jak Wam idzie zużywanie? Ja w tym miesiącu postanowiłam zużyć kilka kosmetyków, które zalegają mi od dawna i których nie lubię. Póki co dobrze mi idzie.

niedziela, 11 listopada 2012

Solennie obiecuję, że w listopadzie... + po co mi to?

26 komentarzy:
... zjem całe opakowanie Merz Spezial Dragees (póki co dobrze mi idzie).

Jestem o-krop-na, jeśli chodzi o regularnie zażywanie suplementów. Jestem w stanie kupić opakowanie na miesięczną kurację i dopuścić do tego, żeby się przeterminowało, nawet jeśli do upłynięcia daty ważności mam 1,5 roku...

Po co mi to?
Moje włosy strasznie się przerzedziły po zaostrzeniu łojotokowego zapalenia skóry głowy - leciały mi garściami, łamały się, miałam małe łyse placki z tyłu głowy. Osobom, które borykają się z tym schorzeniem polecam blog Łojotokowej Głowy. 

Obecnie, po odpowiednim rozpoznaniu u dermatologa i wzmożonym leczeniu opartym głównie na szamponach leczniczych (lek sterydowy mam w domu, ale unikam), jest o wiele lepiej. Nie mam już sączących się zmian, grubych łusek, choć nadal głowa mnie swędzi i do wyleczenia jeszcze długa droga.

Ale najważniejsze - zaczęły mi odrastać włosy. Mam mnóstwo malutkich, krótkich włosów, ale są one bardzo cieniutkie, delikatne, niczym włoski bobasa (w pełni rozumiem teraz określenie baby hair) i chciałam dać im trochę powera. 

Myślę też nad kupnem wcierki Jantar, ale póki co mam dwie inne i nie chcę robić zapasów. 
Macie jakieś ulubione suplementy na włosy? Ważny warunek - muszą być łatwe do połknięcia!

Pozdrawiam! 


piątek, 9 listopada 2012

MajtkiRambo odpowiada na pytania

8 komentarzy:
Dawno nie było u mnie żadnego tagu!

Za otagowanie dziękuję Blance z bloga "Mój zakupoholizm"

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana
dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która
Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im
11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Oto pytania, które otrzymałam:

1. Wanna czy prysznic?
Jedno i drugie. Często prysznic w wannie na siedząco ;)

2. Wolisz krótkie czy długie paznokcie?

U siebie zdecydowanie krótkie. U innych czasami podziwiam długie.


3. Ulubiona marka z kolorówki?
Trudne pytanie, bo nie jestem kolorówkową dziewczyną, ale stawiam na Estee Lauder, bo chyba z tej marki mam najwięcej kolorówkowych ulubieńców.
 
4. Ulubiona marka pielęgnacyjna?
Lubię marki apteczne, ciężko jest mi wskazać ulubioną.
5. Dzisiejszy kolor paznokci?
Dzisiaj sauté ;)
 
6. Ulubiony tusz do rzęs?
Swojego czasu kochałam Amplicils Lancome, obecnie Hypnose. Cenię też False Lash Effect Max Factor. Właściwie moim rzęsom służy każdy tusz, dopóki mnie nie uczula, ani się nie kruszy/osypuje. 
7. Wolisz zakupy internetowe czy stacjonarne?
Ubrania tylko stacjonarnie, bo jestem grubcia, kosmetyki zarówno online, jak i w sklepach :)
 
8. Zapachy owocowe/orientalne/kwiatowe?
W temacie zapachów jestem w lesie. Dopiero uczę się określać to, co mi się podoba. Z każdej z tych grup byłabym w stanie wskazać zapach, który mi się podoba.
9. Polscy czy zagraniczni projektanci?
Nie wiem kto stoi za projektami Simple, ale zdarzają im się kolekcje (ostatnia do nich nie należy), które naprawdę bardzo mi się podobają. Jak byłam nastolatką potrafiłam odróżnić, który ciuch pochodzi od którego projektanta (uczyłam się wertując "Twój styl" i oglądając Fashion tv), a obecnie jestem modową dyletantką, która zadowala się Zarą. Nie przepadam za kolekcjami haute couture (nie żebym je kiedykolwiek widziała na żywo...) - tzn.  mogę na nie patrzyć jak na dzieło sztuki, ale sama szukam rzeczy prostych, z dobrych materiałów (zawsze czytam skład). Podobają mi się też torebki Sabriny Pilewicz.
10. Sklep w którym najczęściej kupujesz kosmetyki?
Chyba najczęściej zaglądam do Rossmanna. Z wyższej półki, cześciej wybieram Douglasa, niż Sephorę.
11. Jaką porę roku przedstawia Twoja aparacyja :)?
Wydaje mi się, że najbliżej jest mi do jesieni/zimy :)

Pytania ode mnie:
1. Czy potrafisz chodzić na wysokich obcasach?
2. Demakijaż z użyciem wody, czy bez?
3. Jaka jest Twoja ulubiona herbata?
4. Ulubiony zapach?
5. Największe kosmetyczne rozczarowanie 2012 roku to...
6. Limitowane kolekcje z Essence / Catrice - czekasz na nie, czy są Ci obojętne?
7. Zabieg pielęgnacyjny, który wiesz, że powinnaś wykonywać regularnie, ale tego nie robisz.
8. Jakie są Twoje 3 ulubione urodowe kanały na youtube?
9. Jakie kosmetyki chętnie przywozisz z zagranicy?
10. Których kosmetyków masz zdecydowanie za dużo?
11. Jaki kosmetyk jest bardzo mało popularny, a Twoim zdaniem zasługuje na większą popularność?

Do zabawy zapraszam autorki blogów:
http://dziewczynazkotem.blogspot.com/
http://siteczkowlosoow.blogspot.com 
http://rozowaszpilka.blogspot.com/
http://matterofyourchoice.blogspot.com/
http://naliex.blogspot.com/
http://the-price-of-beauty90.blogspot.com/
http://marylinda-s.blogspot.com/
http://niesforne.blogspot.com/

Wiele innych dziewczyn, które chciałam otagować, już na tag odpowiedziało...
Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Najczęściej czytane